sobota, 27 kwietnia 2013

środa, 24 kwietnia 2013

Aniołek komunijny II

To moja druga propozycja pamiątki Pierwszej Komunii Świętej.




Nie rozpisuję się, bo jest pierwsza w nocy.
Kolorowych snów Wam życzę :) 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Aniołek komunijny.

Przedstawiam Wam mojego pierwszego aniołka komunijnego. Trochę kojarzy mi się on z panną młodą (chyba przez ten bukiecik). No cóż, wiem już jak będzie wyglądała panna młoda przy mojej parze młodej, którą zamierzam niebawem stworzyć. Aniołek ten nie jest duży, ma 16,5 cm wysokości. Powiem nieskromnie iż uważam, że jest uroczy. A Wy jak sądzicie?


O wianku na głowie myślałam już jakiś czas temu. W końcu go zrobiłam i podoba mi się. Myślę, że wykorzystam go jeszcze w niejednej pracy.



W następnym poście kolejny aniołek komunijny.
Pozdrawiam :)


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Anioł Stróż w wydaniu męskim.

Przedstawiałam go już, lecz był niepomalowany.


A tak się prezentuje teraz.






Jest duży. Ma 28,5 cm wysokości. Dla porównania zrobiłam zdjęcie z aniołem o wielkości jak zazwyczaj robię.


A jutro na pościk wleci może jakiś aniołek komunijny.
Miłego popołudnia Wam życzę :)


niedziela, 21 kwietnia 2013

Anielica w groszki.

Jakiś czas temu prezentowałam aniołka, który nie był pomalowany i nieszczególnie mi się podobał. Pomalowałam go i teraz prezentuje się tak.





A w następnym poście Anioł Stróż w męskim wydaniu już pomalowany.
Pozdrawiam :)


sobota, 13 kwietnia 2013

Serce z papierowej wikliny.

Zanim zaczęłam robić anioły z masy solnej, spróbowałam moich sił z papierową wikliną. Poskręcałam rurki i wzięłam się za wyplatanie koszyka. Nie wychodziło. Rurki poszły w kąt. I tak leżały, i tak czekały... Nie mam teraz natchnienia jeśli chodzi o anioły. Za to do łaski wróciły rurki. Jakiś czas temu widziałam kursik na serce z papierowej wikliny. Pomyślałam, czemu nie? nie wygląda to na trudne. Myśl ta we mnie kiełkowała i powoli dojrzewała. I nadeszła ta chwila. I oto jest. Może żadne to cudo, ale jak na początek...
Moje pierwsze serce.


Zrobiłam jeszcze jedno serducho. To jest trochę mniejsze, ale za to ładniejsze.


A tak prezentują się moje dzieła na półeczce, którą wczoraj zawiesił mi Pan Andrzej (sąsiad). Półka pomalowana przeze mnie i wszystko co znajduje się na niej, prócz świeczki, wyszło spod moich rączek. Ramkę i butelkę prezentowałam w poprzednich postach.




Mimo braku weny, ulepiłam anielicę. Nie podoba mi się. Zobaczymy jak wyjdzie gdy ją pomaluję.


I Anioł Stróż w męskim wydaniu. Na zdjęciu nie wygląda, ale jest duży. Ma 28,5 cm wysokości. Zabrązowienie skrzydełek powstało dzięki moim córciom, bo to one podkręciły temp. w piekarniku gdy ja nie patrzyłam. Zazwyczaj suszę moje twory na grzejniku, ale z racji dużego rozmiaru tegoż delikwenta, wstawiłam go do piekarnika, by choć trochę go podsuszyć. Potem miał się wygrzewać na grzejniku, ale dzięki moim córkom już nie musiał. I tak myślę, żeby tych skrzydeł już nie malować. Hmm...


A to mój kiciuś, Szanti. Gdy miał 12 dni, jego mama (moja ukochana kotka) zginęła tragicznie i musiałam karmić go strzykawką. Śmiałam się, że mam trzecie dziecko. W nocy wstawałam do dzieci i do niego też. Szkodnik z niego paskudny. Niejednego anioła mi potrzaskał, ale kocham go bardzo.



Cóż, rozpisałam się dziś trochę...
Miłej soboty wszystkim życzę :)

czwartek, 11 kwietnia 2013

Rameczki aniołeczki.

Dostałam od sąsiadki takie fajne rameczki aniołeczki dla moich córeczek. Trzeba było je tylko podreperować.






Wymieniłam skrzydełka i pomalowałam. Teraz tak się prezentują.




No i pozostaje mi tylko zastanowić się, gdzie je zawiesić?
Miłego dnia wszystkim życzę :)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Znowu wygrałam :)

Tym razem wygrałam rocznicowe candy na blogu Alutkowe Hand Made. Aniołek miał być niebieski, ale dostałam maila, że przy pakowaniu został uszkodzony. Mogłam czekać aż powstanie kolejny niebieski, lub zgodzić się, by Pani Anetta wysłała mi czerwonego, proponowanego w załączniku mailowym. Zgodziłam się na czerwonego i dostałam takie oto cudo :)





Alutkowe Hand Made chyba większość z Was zna, ale jeśli znajdzie się ktoś, kto nie kojarzy, to zachęcam do odwiedzenia tego bloga tutaj klik.
Pozdrawiam serdecznie Panią Anettę i Was kochani odwiedzający.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Świąteczne zaległości.

Pokażę coś, czego nie zdążyłam pokazać przed Świętami.
Styropianowe jajka. Moje pierwsze. W sumie nic specjalnego mi nie wyszło, ale co tam, pokażę. Tylko trzy, bo reszta odfrunęła.




Jeśli chodzi o to jajko, to chciałam by było złote. No i dowiedziałam się przy tym czegoś nowego. Styropian kontra złotol to niekoniecznie dobre połączenie. Złotol zaczął, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu,wyżerać styropian i powstało takie coś :/


To tyle, jeśli chodzi o jajka. Jak pisałam, nic specjalnego. Ale trochę poczytałam i trochę pooglądałam i w przyszłym roku będę lepiej przygotowana.
A teraz pokażę jajka-serwetniki. Niestety nie ja je wymyśliłam. Podpatrzyłam je na Srebrnej Agrafce, nie pamiętam u kogo i stworzyłam takie na swój domowy użytek.





Na tym zakończę mój świąteczny post po Świętach hehe.
Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 6 kwietnia 2013

Kupujmy nasze rękodzieło!

Dołączam się do akcji i zachęcam Was, drodzy odwiedzający me skromne progi, do uczynienia tego samego.

P



Promujcie tą akcję na Waszych blogach i fb. może maleńkim wkładem wspomożemy się wzajemnie .

Akcja “Kupujmy nasze rękodzieło” ma na celu przypomnieć wszystkim, żebyśmy pamiętali o rodzimych wytwórcach, wspierali nasz krajowy rynek i kupowali przedmioty od naszych polskich rękodzielników – czyli przedmioty oryginalne, wartościowe, artystyczne, wykonywane często w pojedynczych egzemplarzach. Pamiętajmy o artystach, twórcach, którzy poświęcili wiele czasu na to, żeby poznać daną technikę, nauczyć się jej, poświęcają czas, żeby stworzyć coś niepowtarzalnego, nietuzinkowego, pięknego i DOKŁADNIE WYKONANEGO, nie okupionego pracą małych rączek… Basta chińszczyźnie – kupujmy nasze rękodzieło! Chcemy Was zarazić tą akcja, prosić, żeby ten, kto chce, kto się z tym zgadza, podał dalej. Możecie, a wręcz prosimy Was o kopiowanie tego obrazka i tekstu powyżej i wklejania na swoich blogach. Mówcie o tej akcji swoim znajomym, zmieńmy mentalność Polaków.


Pozdrawiam wszystkich rękodzielników :)



piątek, 5 kwietnia 2013

Wygrana u Femy :)

Jakiś czas temu wygrałam mini konkurs dla obserwatorów  na blogu hand made by fema. Nagroda była niespodzianką, tak więc z niecierpliwością czekałam na przesyłkę. I w końcu doczekałam się takich oto wspaniałości.




Prezenty bardzo mi się podobają. Fema ma bardzo ciekawy blog, więc zachęcam wszystkich, którzy go nie znają jeszcze, o zaglądnięcie tam.
Pochwalę się jeszcze iż czekam na kolejnego aniołka, którego wygrałam w rocznicowym candy na blogu Alutkowe Hand Made. To już będzie trzeci :). Ależ ja mam szczęście. Widać anioły mnie lubią. Jak ten trzeci doleci, to na pewno się pochwalę.
Miłego wieczorku życzę :)
Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu, a w szczególności moich nowych obserwatorów. Cieszę się, że do mnie dołączyliście.