"Nawet najbardziej doświadczeni fotografowie, nie
są do końca pewni, wyników swoich działań."
Matthew Brady
Witajcie :)
Kochani, jakiś czas temu pisałam, że kupiłam sobie obiektywy do smartfona. Nie żałuję ani trochę, że je kupiłam, tym bardziej, że nie były drogie, bo kosztowały tylko 22,90 zł.
Obiektywy te przyczepiamy do smartfona za pomocą klipsa, w którego wkręcamy dany obiektyw. W zestawie mamy trzy obiektywy:
1. Fish-Eye: uzyskuje tzw. efekt rybiego oka, czyli bardzo szeroki kąt rejestrowanego obrazu.
2. Wide Angle: obiektyw szerokokątny, pozwala na fotografowanie dużych przedmiotów z małych odległości.
3. Macro: pozwala na fotografowanie obiektów z bliskiej odległości.
Ja najczęściej używam szkiełka macro, które świetnie nadaje się do fotografowania roślin i owadów.
Nigdy nie będzie to to samo, co macro lustrzanką, ale efekty i tak są fajne. Poniżej, po lewej zdjęcie zrobione telefonem bez dodatkowych obiektywów, po prawej telefonem z nałożonym obiektywem macro. Jest różnica, prawda?

A teraz pokażę Wam kilka moich zdjęć.





W moim poprzednim poście o fotografii mobilnej zachęcałam Was do korzystania z aplikacji PicsArt. Tych którzy zapoznali się z tą aplikacją niedawno, lub mają dopiero zamiar z niej skorzystać, zapraszam na mój gościnny wpis do Natalii na bloga "Jest Rudo", gdzie pokazuję na przykładzie zdjęcia poniżej, jak można używać tej aplikacji.
Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam :)
Agnieszka